Zaczytałam się: „Smażone zielone pomidory” Fannie Flagg

smazone-zielone-pomidory-b-iext35241453

Na krótko przed ubiegłorocznymi Świętami Bożego Narodzenia naszła mnie ochota na dobrą, ciepłą powieść obyczajową, która nie będzie za słodka i zostawi po sobie coś więcej aniżeli garść wzruszeń. Nie jestem do końca obeznana z typem literatury, który najprościej można określić jako „powieści dla kobiet” i często, gdy czytam opisy poszczególnych książek odnoszę wrażenie, że…
Czytaj dalej

Jedną serią: „Królowie przeklęci” Maurice Druon

Gold crown

Pierwszą powieść z tego cyklu czytałam już wiele lat temu, zanim jeszcze Wydawnictwo Otwarte w ogóle pomyślało o tym, żeby wznowić całą serię w trzech tomach. Pamiętam, że opowieść całkiem mi się podobała, niemniej jednak miałam jakieś trzynaście, czy czternaście lat i nie wszystko było dla mnie zrozumiałe, a ciągłe sprawdzanie w przypisach lub Internecie…
Czytaj dalej

Zaczytałam się: „Wyśnione miejsca” Brenna Yovanoff

13584666_481193772005205_5800851696564090201_o

Parę tygodni niepisania. Aj. Zobaczymy, czy przerwa bardzo dała mi się we znaki. Jeszcze raz przepraszam za tak ogromną przerwę, ale trochę przez ostatni miesiąc rozleciało mi się i zdrowie i prywatne życie. Czytanie, a tym bardziej pisanie, okazało się być pond moje siły. Ale już jestem, wracam i mam multum zapału! Przez ostatnie tygodnie…
Czytaj dalej

Zaczytałam się: „Dygot” Jakub Małecki

dygot_front_1500px

Po powieści polskich autorów sięgam baaardzo rzadko. Ciężko mi powiedzieć dlaczego tak jest. Może stosunek książek polskich autorów do zagranicznych wychodzi na dużą niekorzyść tych pierwszych? Może są słabiej promowane? A może to głównie obyczajówki, a polskiemu czytelnikowi najlepiej czyta się fantastykę? Jakby nie było, literatura polska jest straszliwie niepopularna… w Polsce. Postanowiłam jednak zacząć…
Czytaj dalej